dokumentacja zdjęciowo-słowna pobytu na stypendium w Budapeszcie
7 października 2007
śniadanie miś-trzów
nie ma to jak porządne niedzielne śniadanie w domowej atmosferze, szczególnie takie jedzone po 16.00 ;-) a wcześniej wycieczka do sklepu...w piżamach :-D to akurat wpływ grupy rówieśniczej - sama na to nie wpadłam!
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
Bardzo wystawne śniadanie... A zdjęcie to mogłoby nosić tytuł "Martwa natura z podejrzaną wędliną" Spytacie, czemu wędlina jest podejrzana. Odpowiadam.Gdybym był z sanepidu, to plastikowy wygląd tejże wędliny kazałby mi ją wziąć pod lupę. A druga sprawa... Nadgryziony kawałek pieczywa z wędliną. Czy to nie podejrzane? Może ktoś już nigdy nie dokończy tego posiłku? Może to była jej/jego ostatnia wędlina? Ach... strach pomyśleć. A na pewno strach jeść:P
1 komentarz:
Bardzo wystawne śniadanie... A zdjęcie to mogłoby nosić tytuł "Martwa natura z podejrzaną wędliną" Spytacie, czemu wędlina jest podejrzana. Odpowiadam.Gdybym był z sanepidu, to plastikowy wygląd tejże wędliny kazałby mi ją wziąć pod lupę. A druga sprawa... Nadgryziony kawałek pieczywa z wędliną. Czy to nie podejrzane? Może ktoś już nigdy nie dokończy tego posiłku? Może to była jej/jego ostatnia wędlina? Ach... strach pomyśleć. A na pewno strach jeść:P
Prześlij komentarz