zöld tea van a új piros bögreben ;)A poza kupowaniem sobie nagród pocieszenia z okazji jesiennej deprechy, ugotowałam dzisiaj to:
A skoro już taki fotoblog mi się dzisiaj zrobił, to jeszcze jedno - lekko już przeterminowane (16.10.2007) zdjęcie - uczymy się na świeżym powietrzu, w prawie bezpośrednim kontakcie ze sztuką, na tarasie muzeum sztuki współczesnej (no dobra, uczy się Vania, Joana gdzieś się zagubiła, a ja jestem po drugiej stronie obiektywu):

magyarul tanulunk ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz