9 grudnia 2007

marchewkowe pole




Wiadomo, jak sesja, to się ma najwięcej do zrobienia w domu ;) Po umyciu sterty naczyń postanowiłam zjeść jakiś prawdziwy obiad. Przypadkiem wynalazłam w sieci przepis na placki z marchewki - świetnie się złożyło, bo marchewki akurat był ci u nas dostatek!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Jakoś zdjęcie z poprzedniego tematu w ogóle mnie nie pociągało (za nauką jakoś nie tęsknię, choć czasami przygotowuję się do zajęć;-)), to placek z marchewki bomba!!!:)
Do zobaczenia w Polandzie!