Mamy karnawał, no to się poprzebierałyśmy. W naszym ulubionym second-handzie "Jajcica" wypożyczyłyśmy kilka dziwnych akcesoriów (patrz: kapelusze, torebki, boa z piór etc.) i zostałyśmy wdowami. Gorzej miał chyba Andrzej z tą raną postrzałową na czole...

A w piątek kąpaliśmy się w jeziorze. 1 lutego jeszcze mi się chyba nie zdarzyło...

Dobra, to jezioro termalne, temperatura wody w piątek to 27 st. C :P
1 komentarz:
Dobre, dobre. Stylowe.:)
Prześlij komentarz