3 lutego 2008

ostatnie pożegnanie ;-)


Mamy karnawał, no to się poprzebierałyśmy. W naszym ulubionym second-handzie "Jajcica" wypożyczyłyśmy kilka dziwnych akcesoriów (patrz: kapelusze, torebki, boa z piór etc.) i zostałyśmy wdowami. Gorzej miał chyba Andrzej z tą raną postrzałową na czole...





A w piątek kąpaliśmy się w jeziorze. 1 lutego jeszcze mi się chyba nie zdarzyło...

Dobra, to jezioro termalne, temperatura wody w piątek to 27 st. C :P

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Dobre, dobre. Stylowe.:)